Ciepły gest na zimę (2012/13r.)

Kolejna zbiórka, którą zorganizowaliśmy miała miejsce w BRE Banku. Dzięki wielkiemu sercu pracowników zgromadziliśmy naprawdę imponującą ilość ubrań i innych rzeczy, a także pieniędzy, za które kupiliśmy 36 ciepłych, zimowych kurtek.
Muszę szczerze powiedzieć, że nigdy w życiu nie widziałam takiego zachwytu i radości spowodowanych otrzymaniem ubrań! W Ośrodku po rozpakowaniu tych wszystkich rzeczy zapanował istny szał – dzieciaki biegały, przymierzały ubrania, oglądały się ze wszystkich stron, co chwilę biegały do luster, żeby się przejrzeć, prosiły o opinię mnie i nauczycieli, prosiły, a wręcz domagały się robienia im zdjęć i pokazywania ichJ
Niektórych rzeczy było znaczenie więcej niż dzieci, co pozwoliło nam dać im swobodny wybór tego, w czym dokładnie chcą chodzić. To również spotkało się ogromnym entuzjazmem dzieciaków. Większość z nich otwarcie przyznawała, że w życiu nie widziały tylu rzeczy i nigdy nie miały okazji zdecydować, w czym chcą chodzić. Z każdą kolejną dobieraną dla nich częścią garderoby zachwyt rósł! Udało nam się zrobić komplety ubrań dla każdego z dzieci składające się z: kurtki, czapki (albo kilku), rękawiczek, szalików, grubych skarpet lub rajstop, bluz/swetrów i bluzek/T-shirtów.
Dziewczynki w zasadzie nie robiły nic innego, jak tylko co chwilę się przebierały i wszystkim pokazywały, jakie ubrania sobie wybrały. Chłopcy, zwłaszcza ci starsi, próbowali być tacy ‘męscy’ i nie zachwycać się ubraniami, ale gdy tylko odchodzili od miejsca, w którym były ubrania, słyszałam ich mówiących, jak bardzo się cieszą, jak bardzo te ubrania im się podobają, który z nich jaką ma koszulkę, dokąd będą mogli założyć te rzeczy.
Warte jest wszystkie pieniądze i cały poświęcony czas zobaczenia malującego się na buziach dzieci szczęścia i zachwytuJ A potem oglądanie ich paradujących w nowych ubraniach przez ładnych kilkanaście, jak nie kilkadziesiąt minut (dzieci, gdy tylko skompletowały ubrania, pozakładały w zasadzie wszystkie na siebie, a potem tak chodziły. Część z nich z wypiekami na twarzy, potem na czole, ale nie dało się ich namówić, żeby się rozebrały!)

Materiał zdjęciowy w galerii



Odsłon: 5489



Wszystkie prawa zastrzeżone © 2012 Fundacja Akademia Życia. Projekt i wykonanie: Sebastian Miecielica. Na silniku WinduCMS.